Skip to main content

Poznań wkracza na orbitę globalnej nauki i technologii. I to dosłownie. Za dwa lata stolica Wielkopolski stanie się… stolicą kosmosu. Brzmi jak science fiction? A jednak to dzieje się naprawdę.

W 2027 roku Poznań będzie gospodarzem 78. Międzynarodowego Kongresu Astronautycznego (IAC) – największego i najbardziej prestiżowego wydarzenia branży kosmicznej na świecie. Co roku przyciąga ono topowe nazwiska z NASA, ESA, SpaceX, MIT i tysiące ekspertów z całego globu. To najważniejsze miejsce spotkań ludzi, którzy… naprawdę zmieniają świat.

Międzynarodowy Kongres Astronautyczny to kosmiczna liga mistrzów. Odbywa się co roku w innej metropolii – wcześniej gościły go Dubaj, Waszyngton, Paryż, Baku, a w 2024 roku Mediolan. Właśnie tam, w głosowaniu ponad 500 przedstawicieli agencji kosmicznych, firm technologicznych i uczelni z całego świata zapadła decyzja: 2027 należy do Polski.

To jak zdobycie organizacji Igrzysk Olimpijskich – tylko w wersji orbitalnej.

Ale to wydarzenie to coś więcej niż kongres. To symbol zmiany i wyraźny sygnał, że Polska przestaje być tylko odbiorcą cudzych rozwiązań  i zaczyna je współtworzyć. To znak, że polska nauka, innowacje i technologie nie tylko doganiają świat – ale już dziś zaczynają go wyprzedzać.

Dla naukowców, startupów, studentów i firm technologicznych to historyczna szansa – na kontakty, współpracę i projekty, które mogą wynieść ich naprawdę wysoko. Dosłownie.

Ten sukces nie wydarzył się przypadkiem.

Za nim stoi konsekwentna, cicha, ale skuteczna praca – oparta na strategii, wizji i determinacji. Zamiast pustych deklaracji – konkretne decyzje i realne efekty.

Tak właśnie wygląda nowoczesna polityka rozwoju: mniej gadania, więcej działania. I krok po kroku – wynoszenie Polski naprawdę wysoko. Aż poza atmosferę.

Za tym przełomem stoi Ministerstwo Rozwoju i Technologii pod kierownictwem Krzysztofa Paszyka, a także merytoryczna, konsekwentna praca na rzecz Polski, która chce być nowoczesna, ambitna i naprawdę globalna.

Bo przyszłość to nie prezent. Przyszłość się zdobywa.

I my właśnie ją zdobywamy.